24 Kwi

Wszedł do banku, podpisał a wyszedł z pożyczką pozabankową!

Jak bank zamienia się w pośrednika finansowegoOstatnio natrafiłem na interesujący artykuł pana Marcina Samcika, w biznesowej Wyborczej o praktykach pracowników Santander Consumer Bank. Nie ukrywam, że na mojej twarzy pojawił się uśmiech.

Nie będę kolejny raz przedstawiał całej historii, zresztą skuszę się i podam linka, gdzie dziennikarz opisał kuriozalny przypadek jednego ze swoich czytelników. Otóż Pan postanowił wziąć pożyczkę i udał się do Santander Consumer Bank. Miła pani sprawdziła wiarygodność klienta, a klient otrzymał pożyczkę. Wszystko cacy, gdyby nie fakt, iż w umowie znalazł zapis o Santander Consumer Finanse, a nie banku.  Tłumaczenie lakoniczne i dla mnie nie wystarczające rzecznika Santandera mnie nie przekonuje.

Wyciągam jednak prosty wniosek, że tego typu postępowanie z pożyczkobiorcami nie jest czymś nowym. Po raz kolejny też stwierdzam, że ludzie po prostu nie czytają tego co podpisują. Zawsze podkreślam o “zasadzie wzajemności”, która nie obowiązuje w banku czy firmie pozabankowej. Lepiej wziąć umowę i przeczytać warunki, a potem dopiero podpisywać. Przemiła pani, pracownik firmy uśmiecha się do nas, bo ma z nas prowizje. Poza tym mówią jej, że ma być miła co nie powinno być dla nikogo tajemnicą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *